MAMA w gabinecie: Pielęgnacja i zabiegi dobre po ciąży

683 1024 Instytut Adamowicz

Jestem przed 40. i kilka miesięcy temu urodziłam córeczkę. Helenka jest moim drugim dzieckiem, a obie ciąże dzieli ponad dekada. Mimo, że mała jest moim drugim największym skarbem przyznaję, że tym razem skóra dostała nieźle ‘w kość’. Nie sądziłam, że moje twarz i ciało odczują ten stan 10 x gorzej, niż kiedy miałam 20 parę lat i spodziewałam się mojej pierwszej córki Hani…

W przypadku skóry twarzy najtrudniejsze były dla mnie przebarwienia. Przez cały okres ciąży, działałam więc prewencyjne i nadal tak robię. Stosuję wysoką ochronę, z racji mojego zawodu używam profesjonalnych marek, takich jak: Renlive Derma feed – spf 30 (krem z antyoksydantami A, E i C i squalanem, który ‚robi’ na skórze delikatny płaszcz hydrolipidowy), Rejuve Cellural White plus moje ukochane neuropeptydy Renlive  Botolift pod oczy, bo tej części twarzy też się solidnie oberwało. Jeśli chodzi o ciało natomiast, doskwierały mi bardzo obrzęki nóg. No i tyłam w jakimś oszałamiającym tempie! Dwadzieścia pięć kilogramów do przodu nawet nie wiem kiedy… W efekcie wystąpił cellulit, i to w najwyższym z możliwych stopniu, nadmiar tkanki tłuszczowej i wiotkość skory nie tylko na brzuchu, ale całym ciele w tym również twarzy (ból!).

Nie minęły 4 tygodnie, a ja nie akceptując tych zmian, postanowiłam wdrożyć plan działania – bezpieczny dla dziecka, ale skuteczny!

PIELEGNACJA TWARZY PO CIĄŻY

W moim przypadku pielęgnacja domowa w zakresie twarzy uległa diametralnej zmianie, bo po ciąży zdecydowałam się na przeprowadzenie profesjonalnej kuracji Demarollerem. Zabieg zajmuje tylko 10 minut 2 razy w tygodniu. Pełna kuracja trwa 5 tygodni. Dermarollerem wykonuję zabieg mezoterapii mikroigłowej w domu – to rozwiązanie spodoba się szczególnie świeżo upieczonym mamom, dla których wyjście z domu oznacza jeszcze nie lada wyzwanie (skąd ja to znam..?). Pamiętam, że wyjechaliśmy z dziewczynami na wakacje i wtedy 2-3 razy w tygodniu sama wykonywałam zabieg z Dermarolerrem, aby pobudzić czynniki wzrostu i odmładzać skórę.  Ale uwaga: Pierwszy taki zabieg musi wykonać kosmetolog, żeby pokazać jak dobrze (czyt. poprawnie i bezpiecznie) wykonać go w domu, to kosmetolożka dobiera roller do skóry (są różne i źle dobranym rollerem można zrobić sobie krzywdę). Rodzaj preparatów i długość igiełek, jak i technikę zabiegu dobieramy w naszym IA, pacjentka przechodzi w trakcie konsultacji specjalne szkolenie, a potem też jest zdalnie pod naszą profesjonalną opieką, może w każdej chwili zadzwonić, napisać, w razie wątpliwości lub jakichkolwiek problemów ze skórą ma nasze wsparcie – ja z racji zwodu poradziłam sobie sama. Efekt kuracji domowej dermarollerem: widoczne ujędrnienie, spłycenie zmarszczek, wyrównanie kolorytu i poprawa gęstości skóry – czuję i widzę, że działa! Cenowo jest to również atrakcyjne rozwiązanie- kuracja 10 zabiegów to koszt 999 zł.

ZABIEGI NA TWARZ PO CIĄŻY

Są oczywiście różne, ale ja zdecydowałam się na ‘Face contour’ i ‘Mesowave’, o których za chwilę napiszę więcej, ale zanim to uczynię, muszę jednoznacznie i bezdyskusyjnie podkreślić (często mnie o to pytacie), czego NIE wolno. Otóż pod żadnym pozorem nie wykonujemy kobietom, które jeszcze karmią zabiegów z zakresu laseroterapii, gdyż wiązałoby się to z większym ryzykiem powikłań, np. pojawieniem się przebarwień czy poparzeń. O zabiegach typu wypełniacze nawet nie wspominam, bo to absolutnie w tym czasie niedopuszczalne! W tym szczególnym pięknym, a zarazem trudnym momencie dla wielu kobiet, stawiam na łagodne acz skuteczne, uwaga: s p r a w d z o n e  przeze mnie zabiegi, oparte o technologię HIGH TECH, ale jednocześnie wykonywane w pełnej strefie komfortu młodych mam, a co za tym przecież idzie, ich maluszków.

Wracając do tego, co można bezpiecznie, ja w jakieś 6 tygodni  po porodzie zastosowałam pierwszy zabieg w gabinecie na twarz i był to ‘Face contour’, który sprawdza się w przypadku wiotkiej skóry widocznie opadającej w okolicy owalu, co wystąpiło u mnie (o zgrozo)!). Szczególnie ważne jest, aby zadbać o to, już kiedy zaczynamy tracić pociążowe kilogramy. Zabiegi tego typu skutecznie wówczas pomagają nie stracić jędrności skóry, potrzeba ich wtedy mniej, bo zawsze łatwiej jest nam zapobiec czemuś niż potem to odbudować.

‘Face contour’ – nazywany bywa również jogą twarzy, bo ćwiczymy falą radiową mięsień szeroki szyi odpowiedzialny za ładny owal i wybrane mięśnie, w wyniku działania fali radiowej następuje też silna stymulacja produkcji kolagenu. Efekt : widoczna poprawa owalu i ujędrnienie.

To połączenie pracy w trzech wymiarach:

  1. Mięśnie – to one zmniejszają swoją sprężystość podczas ciąży, efekt: wiotka skóra, szczególnie widoczna jak schodzą kilogramy.
  2. Skóra właściwa – ujędrnienie skóry i poprawa owalu.
  3. Praca w warstwie naskórka, czyli zmniejszenie porów skóry.

Jeśli, co często się zdarza, dokuczają nam zmarszczki i sińce wokół oczu (tak wiem, brak snu nie pomaga), rekomenduję ‘Mesowave’, połączenie fali radiowej z elektroporacją.  Głębokie odżywienie i wtłoczenie pod skórę koktajli rozjaśniających sińce plus (moje ukochane!) neuropeptydy zmniejszające zmarszczki mimiczne.

PIELĘGNACJA CIAŁA PO CIĄŻY

W mojej pielęgnacji zmieniła się również pielęgnacja ciała, ponieważ stosuję aktualnie tylko naturalne oleje ajurwedyjskie i nimi tez masuję swoje obie córki w domu. Nasze dzieci zjadają przecież to, co jest na skórze naszego biustu ? Staram się znajdować czas na peeling ciała, ciepłą kąpiel z ulubionym zapachem  i dobrą muzyką przy świeczkach raz w tygodniu.

A mimo priorytetów, jakimi są dzieci i ich potrzeby, nie zrezygnowałam z 15 minut sam na sam ze swoim ciałem, każdego dnia. Łączę ten czas z wykonaniem automasażu, spojrzeniem sobie w oczy i powiedzeniem sobie jestem cudna jedyna i niepowtarzalna!

ZABIEGI NA CIAŁO PO CIĄŻY

Problemem wielu młodych mam i moim również jest zlokalizowana miejscowo tkanka tłuszczowa (przeważnie w okolicy brzuszka i bioder) oraz wiotka skóra, która po ciąży nie chce się obkurczać. Co docelowo można z tym zrobić?

‘COAX Med’ – to wielofunkcyjne urządzenie, które wykorzystuje trzy różne technologie w celu uzyskania jędrnej, sprężystej skóry oraz wymodelowania sylwetki i zredukowania widocznego cellulitu: fale radiowe, ultradźwięki oraz kriolipolizę. Fale radiowe (Rf) rozgrzewają włókna kolagenowe i pobudzają produkcję nowego kolagenu w skórze właściwej, dzięki czemu ona szybciej się regeneruje, zagęszcza i odzyskuje dawną sprężystość. A ultradźwięki (Cv) emitowane w tym samym czasie, co fala radiowa, wywołują drgania w tkance, (poprawiają mikrokrążenie i wpływają na metabolizm komórkowy. Powoduje to utratę 1-2 centymetrów w obwodzie oraz wygładzenie nawet bardzo widocznego cellulitu. W trakcie zabiegu odczuwa się przyjemne rozchodzące się po ciele ciepło. Pierwsze efekty widać już po 2 tygodniach. Zalecana jest seria 6 zabiegów w serii co 7-10 dni.

Zabieg pozwoli pozbyć się nawet 4-6 centymetrów w obwodach, jeśli połączymy go z kriolipolizą, czyli wymrażaniem tłuszczu.

‘Kriolipoliza’ – ta metoda polega na aplikacji specjalnej głowicy, która dzięki emisji intensywnego zimna (efektywnie -7*C) wywołuje w obszarze zabiegowym kontrolowaną reakcję zapalną, powodującą naturalne pozbycie się adipocytów.  Niska temperatura wyzwala proces lipolizy. Zawartość adipocytów (komórek tłuszczowych) ulega krystalizacji, rośnie ich objętość, a następnie uszkodzeniu ulegają błony komórkowe. Dochodzi do apoptozy – zaprogramowanej śmierci komórek tłuszczowych, ich rozpadu oraz naturalnego wypłukania z organizmu. Pierwsze efekty, ok 2 cm mniej w danym obszarze, widać już po miesiącu, są mierzalne i kontrolowane podczas każdej wizyty.

Specjalnie dla mam opracowaliśmy w IA Kriolipolizę z elementami ZEN – relax i wymrażanie nadmiernej ilości pozostałego tłuszczyku w jednym. Plus dla mamy  – mam malutkiego człowieczka  przy sobie podczas zabiegu i mogę karmić  piersią w tym samym czasie (w pełni bezpieczne). Jak często: 2 zabiegi kriolipolizy co 4 tygodnie, zabiegi Coax Cv + Rf w odstępach co 7-10 dni (można wykonać jeden po drugim tego samego dnia, kriolipoliza jako pierwsza).

Ja jednak zdecydowałam się w pierwszej kolejności na Intraject’ – zabieg za zastosowaniem mikronakłuć w połączeniu z falą radiową i elektroporacją wykonuję na skórze brzucha. Zastosowanie mikronakłuć plus fali radiowej pobudza czynniki wzrostu, stymuluje produkcje nowych włókien kolagenowych, co skutkuje poprawą jędrności skóry jak i spłyceniem rozstępów.

Sama, dzięki temu, że stosowałam zabiegi w ciąży zapobiegające rozstępom, nie mam ich na swoim brzuchu. Ale mam wiotką skórę i chcę, żeby szybciej się obkurczała i zrewitalizowała w pełni. Co do rozstępów, z ich pojawieniem jest różnie u pacjentek, niektóre z nas nic nie robią i ich nie mają zaś inna grupa „cierpi”. Zawsze znajdzie się jednak jakieś rozwiązanie, medycyna poszła bardzo do przodu i praktycznie nie ma takiego defektu, z którym by sobie nie poradziła (oczywiście wszystko z głową).

Od urodzenia Helenki minęło zaledwie kilka miesięcy, a ja czuję, że podjęłam słuszną decyzję wdrażając tak szybko plan naprawczy – potrzebowałam to zrobić dla siebie. Czemu  to było, jest i prawdopodobnie nadal będzie dla mnie takie istotne..? Bo taką siebie akceptuję, a uważam, że to czy coś zmieniamy czy też nie, powinno być warunkowane indywidualnym poziomem własnej akceptacji. Mój plan, to czuć się jeszcze lepiej niż przed, mimo większego nawału obowiązków i trudów macierzyństwa, bo zamierzam się nim nacieszyć na 200%! ?

Jeśli chcesz, to możesz <3
Ania Adamowicz

W następnym wpisie obiecuję napisać o tym jak można zapobiegać wielu ww. problemom. Ta ciąża, która odcisnęła na mojej skórze większe piętno z uwagi na wiek, zainspirowała mnie bowiem do stworzenia programu pielęgnacyjno-prewencyjnego dla kobiet w okresie ciąży. Kilka słów na jego temat zdradziłam w listopadowym numerze „ZWIERCIADŁO”