Postaw na izometryczny masaż próżniowy!

947 632 admin

Jesteśmy nauczone wielozadaniowości – nawiązując metaforycznie do zadaniowości naszych pramatek, bardzo lubimy upiec kilka pieczeni przy jednym ogniu! Znalazłyśmy takie rozwiązanie, bo cenimy sobie swój czas, którego nam ciągle mało, aby w pełni zrealizować własne potrzeby. Z drugiej jednak strony, przyznajmy same, wielozadaniowość trochę nas już męczy… Skupianie się na kilku rzeczach jednocześnie zabiera gdzieś w siną dal prawdziwą uważność i podświadomie programuje na wyścig z czasem. A co, gdyby zawrzeć z tym trendem mały kompromis..?

Poznajcie mój autorski zabieg 2 w 1 – izometryczny masaż próżniowy! To zabieg na CELLULIT, który łączy tradycję z nowoczesnością, czyli znany do wieków masaż pod ciśnieniem z ćwiczeniami na siłowni. Powstał z myślą o kobietach ceniących sobie czas i pragnących wykorzystywać go dla siebie przyjemnie i skutecznie.

Podczas treningu skóra pod kontrolą zasysana jest do szklanej peloty i skutecznie ujędrniania, m.in.: udrażniane są kanały limfatyczne i uwalniane zbędne produkty przemiany materii, automatycznie poprawia się nam metabolizm. Dokładny opis masażu próżniowego znajdziecie tu: https://instytutadamowicz.pl/oferta/estetologia-ciala/masaz-prozniowy .

Izometryczny masaż próżniowy wyprzedza jednak o milę swojego klasycznego kuzyna – dołączyłam do niego trening mięśni!!! Do ćwiczeń wykonywanych w trakcie postanowiłam wykorzystać obciążenia i taśmy.

Zalety płynące z tego zabiegu, mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale jako, że czas ma swoją cenę przedstawię je wam w telegraficznym skrócie (swoją drogą, pieknie napisało o nim ZWIERCIADLO.pl: http://zwierciadlo.pl/moda-i-uroda/nowy-zabieg-na-cellulit):

  • likwidacja obrzęków limfatycznych, które są jedną z głównych przyczyn cellulitu,
  • usuwanie zbędnych metabolitów (produktów przemiany materii) z przestrzeni komórkowych,
  • pobudzenie procesu lipolizy (rozkładu tłuszczu),
  • pobudzenie fibroblastów do produkcji kolagenu (ujędrnienie),
  • zwiększenie masy mięśniowej przy ubytku tkanki tłuszczowej i utracie obwodów (wyszczuplenie plus ujędrnienie skóry),
  • znacząca redukcja cellulitu – wymodelowanie sylwetki.

Napięte mięśnie podczas zasysania szklaną pelotą powodują szybszy przyrost masy mięśniowej. To oznacza, że jeśli podczas masażu skupimy się na mięśniach pośladków, uniosą nam one pupę, a lepiej napręzżona skóra pozbędzie się wiotkości i nierówności. Mięśnie ud wysmuklą się, a ciało otworzy się na zwiewne sukienki i bikini.

Podczas napinania mięśni nóg równocześnie napinają się mieśnie brzucha i pleców, więc w zasadzie angażowana jest większość naszego ciała. Co jeżeli dołożyć obciążenia na ręce? Istnieje duża szansa, że pożegnasz ‚pelikany’. Tak wiem, że ich nazwa wydaje się pieszczotliwa, ale przyznacie, że one same w tej wersji już znacznie mniej.

Główną zaletą masażu połączonego z ćwiczeniami jest optymalne wykorzystanie czasu na własne, ważne potrzeby. Będąc na fotelu zabiegowym poczujecie, jak dokładnie wykorzystujecie każdą sekundę i z każdą sekundą wasze ciało nie tylko czuje się, ale  wygląda lepiej! Po zabiegu ogarnie was błoga fala endorfin, które organizm wytworzył podczas ćwiczeń. Razem z poprawą sylwetki, poprawi się nastrój – taak, teraz możecie w pełni ucieszyć się resztą dnia.

 

Jeśli chcesz, to możesz!

Ania Adamowicz ❤