Które domowe ‘zabiegi’ na cellulit mogą pomóc?

1024 683 admin

Często od moich pacjentek zmęczonych walką z problemem ‘skórki pomarańczowej’ słyszę pytanie: Czy zabiegi domowe na cellulit mają jakikolwiek sens?  Odpowiadam im wtedy, że to jak dbamy o skórę w domu ma znaczenie nawet wtedy, gdy stosujemy gabinetowe zabiegi. Prawidłowo dobrana pielęgnacja i dobre praktyki zawsze działają wspomagająco i proterapeutycznie.

Nie jest to jednak takie łatwe i w praktyce przypomina trochę układanie puzzli: z jednej strony trzeba pamiętać o pobudzaniu krążenia i pracy układu limfatycznego, a z drugiej zadbać o stan naczyń. Problemy cellulitu i naczyń łączą się ze sobą w 90%, ale czasem to, co dobre dla jednego z nich, nie służy wcale drugiemu, np. zbyt mocny masaż antycellulitowy może uszkodzić naczynia i włókna kolagenowe. Mimo to, polecam ci bardzo automasaże, wykonywane manualnie w domu, z zastosowaniem przyrządów z wypustkami. Możesz użyć do niego zwykłej szorstkiej rękawicy – pobudzi krążenie i podniesie ciśnienie w naczyniach (obserwuj cały czas, jak naczynia reagują i czy skóra nie jest zbyt czerwona, bo w tym przypadku, to jej nie posłuży). Masaż wykonuj zawsze w kierunku serca, zaczynając od dołu nóg, poprzez łydkę, aż do ud, a kończąc na pupie. Po zabiegu dobrze zastosować preparaty odżywcze, bo wtedy skóra lepiej je wchłonie. Ich skład powinien zawierać takie składniki, jak: kofeina, wyciąg z alg, l-karnityna, czy mniej znany ze swoich właściwości antycellulitowych (pobudza krążenie) rozmaryn. Uszczelniająco na naczynia będą natomiast działać bioflawonoidy.

Rekomenduję ci też ciepło-zimne natryski. Pamiętaj, że zawsze zaczynasz od zimnego strumienia i zimnym kończysz.  A propos zabiegów, które się wykluczają, kiedy problem jest łączony, czyli kiedy cellulitowi towarzyszy problem naczyniowy, wiele pacjentek pyta mnie także o bańkę chińską. Ona owszem jest skuteczna, jeśli idzie o redukcję cellulitu, bo zapewnia skórze drenaż (patrz: zaburzenia krążenia i pracy układy limfatycznego –  główne przyczyny problemu), ale może pogorszyć jej jędrność, bo nieumiejętnie stosowana uszkadza włókna kolagenowe. Raz zerwane włókno można odbudować wyłącznie z pomocą technologii HIGH-TECH, np. falami RF.

To, czego należy unikać, to z pewnością gorące kąpiele, bo poszerzają naczynia i osłabiają jędrność skóry (Tak, tak! Nie bez powodu już nasze babcie myły buzię w zimnej wodzie). Nie pomoże również zakładanie nogi na nogę, bo zaburza krążenie – to trochę tak, jakbyś założyła opaskę uciskową  i celowo zaburzała pracę naczyń. Źle także wpłynie na problem dieta bogata w węglowodany, o wysokim indeksie glikemicznym. Dlatego sugeruję ci czasowo lub trwale wyeliminować produkty z białej mąki, ziemniaki, cukier czy tłuszcze zwierzęce. Fatalne skutki ma siedzący lub stojący tryb życia, ponieważ sprzyjają obrzękom limfatycznym.

Jeśli idzie o dobre nawyki, to zacznę od fundamentalnego, czyli picia 2,5 l. płynów dziennie. Bez tego nie ma mowy o prawidłowym spalaniu i usuwaniu toksyn z organizmu. Moje pacjentki często mają z tym problem, dlatego piszę o tym w artykule pt. „Zbuduj nawyk picia wody w 5 krokach!”.

Nieocenionym nawykiem antycellulitowym i usprawniającym pracę naczyń jest również ruch! Ale  temu zagadnieniu również  poświęciłam osobny wpis pt. „Cellulit nie lubi, kiedy się ruszasz – serio”.

Pamiętaj, że…

Jeśli chcesz, to możesz!

Ania Adamowicz ❤

Więcej (profesjonalnych) sposobów na walkę w cellulitem, w zakładkach odpowiadających zabiegom:

Izometryczny masaż próżniowy, KLIK!, Mezoterapia mikroigłowa, KLIK!, Lipoliza iniekcyjna, KLIK!,

Body wrapping, KLIK!, Kriolipoliza, KLIK!, Cavilipoliza, KLIK!, Coax, KLIK!